Strona główna Kontakt Dyrektor informuje Spotkanie z Prezydentem Filmy WolontariatGrudzie 03 2022 13:15:52 
 
Dyrekcja LO
Dyrektor
Tomasz Błauciak
______________________
Wiceyrektor
Mariola Hajduk
KAMERA

Menu główne

REKRUTACJA 2022/2023



Ochrona danych osobowych
Nowa formuła egzaminu maturalnego

Galeria filmów
Fotogaleria

Strona główna

Rada Rodziców

Kadra LO

Statut LO
i dokumenty szkoły

Biblioteka

Kontakt

Gazeta szkolna

Matura 2023

Kryteria oceniania,
wymagania edukacyjne


Informacje dla uczniów

Konkurs Matematyczny

Powiatowy Konkurs Ortograficzny

Dolnośląski Festiwal Nauki

Szkoła kompetencji

Doradztwo zawodowe

Reklama

Bezpieczna szkoła

Spotkanie z Prezydentem

Biuletyn Informacji Publicznej

Gazeta szkolna

EXPRESS-MIEJSKI.PL

Mocni bez przemocy

Mam haka na czerniaka

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
PIOTR KORMAN – NAJLEPSZYM DOLNOŚL¡SKIM LICEALIST¡ 2012

Piotr Korman - jeden z uczniów klasy maturalnej w III LO. Wielki szkolny (i jak się okazuje nie tylko) geniusz. Dla wielu z nas po prostu Piotras. Ostatnio wziął udział w konkursie na najlepszego wrocławskiego licealistę, w którym zajął pierwsze miejsce i tym samym otrzymał nagrodę pięciu tysięcy złotych. Cała szkoła składa mu gratulacje, a ja mam przyjemność przeprowadzenia rozmowy o osiągnięciach i pozalekcyjnych zainteresowaniach.

Sara: Piotrek, proszę zdradź nam, jak to jest mieć największą wiedzę spośród wszystkich licealistów Dolnego Śląska. Jak się z tym czujesz?

Piotrek: Czuję się mniej więcej tak, jak przed konkursem. Oczywiście jestem z siebie zadowolony, ale po konkursie czeka mnie jeszcze sporo wyzwań, w tym matura. A ona wymaga bardzo dużo solidnej pracy. Z tego powodu nie zamierzam zrezygnować z codziennej nauki. W pytaniu wspomniałaś o największej wiedzy. To taka mała nieścisłość – na Dolnym Śląsku jest wielu uczniów, którzy dysponują dużo większą wiedzą ode mnie. Mam na myśli osoby, które są laureatami bądź finalistami olimpiad przedmiotowych i specjalizują się w określonych dziedzinach. Konkurs na Wrocławskiego Licealistę wymagał natomiast mało specjalistycznej wiedzy, ale za to ze wszystkich przedmiotów szkolnych.

S: Opowiedz nam kilka ciekawostek z przebiegu konkursowych zmagań.

P: Konkurs „Wrocławski licealista 2012” został zorganizowany przez „Gazetę Wyborczą”. Składał się z dwóch etapów (oba odbyły się w budynku Wydziału Nauk Pedagogicznych Dolnośląskiej Szkoły Wyższej). W pierwszym etapie startowało ok. 250 osób z całego Dolnego Śląska. W ciągu 60 minut uczestnicy musieli rozwiązać 100 zadań testowych (typu A, B lub C) z 10 przedmiotów: języka polskiego, historii, geografii, biologii, chemii, fizyki, matematyki oraz z 3 języków obcych – angielskiego, niemieckiego i francuskiego. Przed pierwszym etapem najbardziej obawiałem, że przekroczę limit czasu – na szczęście udało mi się rozwiązać cały test i posprawdzać odpowiedzi do części pytań. Najwięcej czasu poświęciłem na rozwiązanie zadań z matematyki, które zajęły mi ponad 25 minut. Mimo że to pytania zamknięte, konieczne było rozwiązanie ich na kartce brudnopisu. Drugi etap – finałowy – polegał na rozmowie lub rozwiązaniu zadań przed 9 komisjami przedmiotowymi oraz przed komisją autoprezentacji. W odróżnieniu od etapu 1. uczestnicy wybierali 2 języki obce, które będą zdawać. Ja wybrałem angielski i niemiecki. Na zaprezentowanie swojej wiedzy przed każdą komisją mieliśmy po 10 minut. Każdemu z 10 finalistów przydzielono kolejność zdawania. Dlatego uczestnicy „wędrowali” między komisjami. Zapewne ciekawi Cię to, na jakie pytania musiałem odpowiedzieć. Na przykład z fizyki otrzymałem zadanie, w którym należało wyznaczyć wzór na wysokość, na jaką wzniesie się wahadło balistyczne po uderzeniu pocisku. Z matematyki otrzymałem kilka zadań, m. in. musiałem wyznaczyć długości boków trójkąta, których suma wynosiła 15 i które tworzyły ciąg arytmetyczny o wyrazach całkowitych. Komisja języka polskiego postawiła mi zadanie przedyskutowania form autobiograficznych i reporterskich w literaturze. Pytania z chemii dotyczyły np. budowy estrów i tłuszczów oraz budowy i działania baterii. Co do języków obcych, to przed komisjami można było poczuć klimat ustnej matury – z języka angielskiego odpowiadaliśmy na kilka pytań, co przypominało rozmowę wstępną, natomiast komisja języka niemieckiego zapytała mnie o to, co zrobiłbym, gdybym był prezydentem. Gdy zasiadałem przed komisją autoprezentacji, byłem pewien, że najpierw powiem kilka zdań o sobie. Tymczasem z marszu postawiono mi pytania dotyczące np. religii i etyki w szkole oraz tego, o czym rozmawiają wrocławianie. Jedno z pytań dotyczyło tego, jakie są według mnie najbardziej charakterystyczne zabytki ziemi ząbkowickiej, które można by promować.

S: Rodzice pewnie są z Ciebie dumni. Jak reagowali? Byli cały czas z Tobą?

P: Rodzice są dumni z mojego osiągnięcia. Z zadowoleniem odbierają w pracy gratulacje od znajomych. Przed pierwszym etapem ani ja, ani oni nie spodziewaliśmy się, że przejdę do finału. Kiedy przeczytałem im wyniki pierwszego etapu, mama i tato bardzo się ucieszyli i pogratulowali mi. Rodzice wspierali mnie psychicznie przed drugim etapem. Szczególnie mój tato, który zawiózł mnie na drugi etap konkursu. Mama została w domu, ale z niecierpliwością też oczekiwała na wiadomość, jak mi pójdzie. Skończywszy finałowe zawody, powiedziałem tacie, że przed komisją języka niemieckiego poszło mi nie najlepiej. Widziałem, że ta informacja go trochę zmartwiła. Dlatego w momencie, gdy po ogłoszeniu wyników wyszedłem z sali, w której odbywał się finał i pokazałem mu czek, nie mógł uwierzyć, że naprawdę wygrałem. Chwilę potem tato poinformował mamę o zwycięstwie. Mama również była bardzo zaskoczona, ale i szczęśliwa z mojego sukcesu.

S: A jak spędzasz czas wolny?

P: Mówiąc o czasie wolnym, muszę przyznać, że mam go obecnie bardzo mało – jak każdy maturzysta. Jeśli znajduję chwilkę dla siebie, to lubię pojeździć na rowerze górskim lub pograć w siatkówkę. Natomiast, gdy pada deszcz lub kiedy jest mroźno, czytam literaturę sensacyjną. Moim ulubionym autorem jest Robert Ludlum. Chciałbym zaznaczyć, że po odrobieniu zadań i przygotowaniu się do lekcji uwielbiam czytać książki akademickie, np. z chemii. Frajdę sprawia mi też rozwiązywanie dodatkowych zadań z matematyki i wykonywanie ćwiczeń gramatycznych z języków obcych. Czasami znajduję też trochę czasu na gazety motoryzacyjne. Kiedyś dość mocno interesowałem się właśnie samochodami. Do dzisiaj z tej pasji coś jeszcze zostało, ale czasu na wszystko już nie ma.

S: Zastanawiałeś się, na co przeznaczysz wygraną?

P: Jeszcze nie otrzymałem tej nagrody, ale uważam, że jakąś jej część na pewno przeznaczę na zakup literatury akademickiej i na kupno laptopa na studia.

S: Dziękuję za rozmowę. £ączę się z innymi gratulującymi Tobie: jesteśmy pełni szacunku wobec Twojej skromności, a podziwiając wiedzę, życzymy dalszych sukcesów

Rozmowę z Piotrem Kormanem przeprowadziła Sara Sarkowicz, 3b
Zdjęcia: pani Ewa Pazdioara i Katarzyna Sałata, 3d

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Copyright © 2015
4383146 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.19 || EF IV by eXtreme Fusion © 2003-2005 | Original DAJ Glass Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by: